W Warszawie miało miejsce tragiczne zdarzenie, w którym kobieta z Białołęki padła ofiarą internetowego oszustwa. Po nawiązaniu znajomości z mężczyzną przez portal randkowy, zainwestowała znaczną kwotę w kryptowaluty, ufając jego słowom. Niestety, transakcje okazały się oszustwem, a straty finansowe wyniosły ponad 180 tysięcy złotych. To wydarzenie powinno być przestrzeganiem dla wszystkich, którzy rozważają takie inwestycje.
Historia tej mieszkanki rozpoczęła się na portalu randkowym, gdzie podczas korespondencji mężczyzna przedstawił się jako inwestor z Niemiec. Gdy zaczął namawiać ją do inwestycji w giełdę kryptowalut, kobieta, kuszona obiecującymi zyskami, zdecydowała się na przekazywanie coraz większych kwot pieniędzy. Początkowe sukcesy skłoniły ją do dalszego inwestowania, co doprowadziło do momentu, w którym uwierzyła, że giełda jest wiarygodna, a inwestycje opłacalne.
Jednak sytuacja szybko zaczęła się komplikować. Kobieta zostaje poinformowana o konieczności opłacenia wysokiego podatku, którego nie była w stanie pokryć samodzielnie. W wyniku tego zaciągnęła pożyczki w kilku bankach oraz wykorzystała oszczędności, by zgromadzić wymaganą kwotę. Niestety, po dalszych poszukiwaniach okazało się, że platforma, na której inwestowała, była oszukańcza. Mieszkanka Białołęki zgłosiła sprawę na Policji, a jej historia stała się apelem o ostrożność dla innych potencjalnych inwestorów w sieci.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Mieszkanka Białołęki traci ponad 180 tys. zł podczas oszustwa inwestycyjnego
Zobacz Także



