W minionych dniach, podczas rutynowej kontroli drogowej w Jeziórku, dzielnicowi z Prażmowa zatrzymali kierującego Toyotą, który zlekceważył czerwone światło sygnalizatora. W trakcie interwencji ujawniono, że mężczyzna był poszukiwany oraz miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Cała sytuacja ma dla niego poważne konsekwencje prawne, w tym wysoką grzywnę oraz potencjalne pozbawienie wolności.
Do zatrzymania doszło na ulicy Głównej, przy przejeździe kolejowo-drogowym, gdzie mężczyzna, nie respektując sygnalizacji, naraził siebie i innych na niebezpieczeństwo. Po weryfikacji danych przez funkcjonariuszy, ujawniono, że 30-latek z Warszawy od marca 2026 roku miał prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów, co dodatkowo eskalowało jego problemy prawne. Warto zaznaczyć, że popełnione wykroczenie było tylko wierzchołkiem góry lodowej, gdyż mężczyzna był również poszukiwany na podstawie postanowienia prokuratury w Garwolinie.
Na skutek wykroczenia, kierowca został ukarany mandatem w wysokości 2000 zł oraz otrzymał 15 punktów karnych. Cała sytuacja została dokładnie udokumentowana przez policję i przekazana do sądu w Piasecznie. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, co obrazuje powagę sytuacji. Policja przypomina, że każdy kierowca z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów powinien bezwzględnie respektować ten zakaz, gdyż jest to efekt poważnych naruszeń przepisów drogowych.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Zatrzymanie kierowcy z zakazem prowadzenia pojazdów w Jeziórku
Zobacz Także



