W Warszawie miała miejsce nietypowa interwencja policji, która skupiła się na niebezpiecznym incydencie zgłoszonym przez mężczyznę. Zaniepokojony obywatel zadzwonił na numer alarmowy, informując o rzekomej potrzebie pomocy jego znajomej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że to zgłaszający ma poważne kłopoty, gdyż policjanci natknęli się na narkotyki w jego obecności.
W jednym z mieszkań na Białołęce mundurowi zostali powiadomieni o możliwości zagrożenia zdrowia kobiety. Mężczyzna, który zgłosił sytuację, wydawał się zaniepokojony brakiem kontaktu z nią i czekał na przyjazd funkcjonariuszy. Po przybyciu, policjanci zastali na miejscu niedawno spotkaną znajomą zgłaszającego, która zaskoczona przybyciem służb odpowiedziała na ich pytania o wezwanie, a ich dalsze działania potwierdziły wątpliwości co do jej wersji wydarzeń.
Podczas przeszukania mieszkania policjanci odkryli białą substancję na kuchennym blacie, której kobieta prosiła, by nie rozpowszechniać jako „witaminy”. Mogące budzić zastrzeżenia zachowanie obu osób doprowadziło do badania substancji, które wykazało, że jest to mefedron. Na miejscu interwencji pojawili się również ratownicy, którzy postanowili przewieźć kobietę do szpitala celem dalszej diagnostyki. Zgłaszający mężczyzna został zatrzymany i oskarżony o posiadanie narkotyków, co może wiązać się z surową karą, sięgającą nawet trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Interwencja policji w Warszawie kończy się zatrzymaniem 51-latka
Zobacz Także



